0

Koszyk

W Twoim koszyku nie ma obecnie żadnych produktów.

    Czas czytania: 5 Min

    maj 18, 2023 

    Karmienie ›› Style karmienia

    Karmienie ›› Style karmienia

    Style karmienia, a trudności w rozszerzaniu diety niemowląt

     

    W zależności od dominujących zachowań podczas rozszerzania diety niemowląt możemy mówić o określonych stylach karmienia. Oczywiście najczęściej rozszerzamy dietę w naszym indywidualnym stylu, który jest kombinacją różnych zachowań razem wziętych.

    Styl karmienia zaniedbujący

     

    Pierwszy styl, który chciałabym omówić to „zaniedbujący”.  Ten raczej Was nie dotyczy, jako, że czytacie ten artykuł :). Mówimy o nim jeśli rozszerzanie diety dzieję się raczej przypadkowo i nie stanowi to dla nas ważnego tematu. Wówczas dziecko bywa nienajedzone i jego zapotrzebowanie na makroskładniki, mikroskładniki, witaminy może być niezaspokojone.  W związku


    z ograniczonym dostępem do jedzenia, jak już ma możliwość, to się na to jedzenie rzuca i bywa, że się nim przejada. Nie mam do czynienia z opiekunami, u których miałyby dominować takie zachowania. Rodzic zaniedbujący najprawdopodobniej nigdy do mnie nie trafi.

    Styl karmienia pobłażliwy

     

    Zwróćcie proszę uwagę, że najbardziej boimy się, że właśnie zaniedbującym rodzicem będziemy. Boimy się, że nasze dziecko „zje za mało”, żeby miało szansę się najeść, żeby miało szansę dostarczyć odpowiednie ilości białka dzięki, któremu będzie rosło, żelaza, tłuszczy DHA itd. Z tego miejsca, w którym o to się boimy lądujemy na drugim końcu kija. Z obawy, że dziecko nie będzie dobrze odżywione, pozwalamy mu jeść co i ile chce. Stajemy się w ten sposób karmicielem pobłażliwym. W tym modelu pozwalamy dzieciom, by decydowały co, jak, kiedy i gdzie zjedzą. Dzieci decydują, że będą jadły tylko bułkę z masłem, tylko ją jedzą, my tylko bułkę z masłem kupujemy i podajemy. Zawsze mamy ją ze sobą, bo na spacerze, dziecko może zgłodnieć i się jej domagać, zamiast obiadu, zamiast warzyw, zawsze to co dziecko najbardziej lubi. Tutaj niestety grożą nam właśnie te nieszczęsne niedobory. Brzuszek wypełnia się bułką z masłem i nie ma już w nim miejsca na produkty bogate w żelazo. Dziecko szybko zauważa, że nie musi podejmować wyzwań nowych konsystencji, smaków i kolorów jedzenia. Beżowe, miękkie, słodkie i rozpływające się w ustach króluje u niego na talerzu.

    Kobieta karmiąca dwójkę dzieci.

    Styl karmienia kontrolujący

     

    Gdy zauważymy, że nasze dzieci jedzą monotonnie, znowu możemy skrajnie odbić, nie tam gdzie powinniśmy. Bywa, że chcemy odzyskać kontrolę, w zbyt dużym stopniu - stajemy się opiekunem kontrolującym.  Bierzemy sprawy w swoje ręce, dosłownie i w przenośni. W tym modelu mamy mocne wyobrażenia 


    i przeświadczenia: ile, czego dziecko powinno zjeść. Czasami bazujemy faktycznie na określonej wiedzy - tabelach i wykresach. Tymczasem wszelkie dane medyczne to tylko uproszczenia, uśrednienia statystyczne. W rzeczywistości każde niemowlę może mieć inne zapotrzebowanie i inne wchłanianie. Tak naprawdę każdego dnia, może inną ilość kalorii


    przeznaczać na rośnięcie i na wysiłek fizyczny i w związku z tym może potrzebować inne ilości pożywienia. Tymczasem, sądzimy, że dla dobra dziecka narzucamy mu ilości jedzenia, bywa, że stosując przymus i manipulacje. Ten styl karmienia obejmuje zachowania dobrze nam znane: lecące samolociki do hangaru; „za mamusię, za tatusia”; „mamusi będzie przykro, no zrób to dla mamy, zjedz do końca”. Odwracanie uwagi, szantaż emocjonalny i często przymus. Tymczasem gdy dziecko je w zgodzie z potrzebami opiekuna, a nie swoimi to z czasem przestaje umieć swoje potrzeby odczytywać. To właśnie potrzeby dziecka powinny sterować ilością spożywanych posiłków. Niemowlę powinno mieć szansę uczyć się rozpoznawania głodu i sytości - swojej własnej fizjologii, w sposób niekontrolowany.


    Przeczytaj również: Jak często karmić noworodka i niemowlaka piersią?

    Responsywny styl karmienia

     

    Idealnie gdy rodzice decydują co podają, ile, jak, kiedy i gdzie. Dziecko decyduje ile i czy coś z tego zje. To co podaje opiekun, powinno być dostosowane do potrzeb i możliwości dziecka - i tak będzie w stylu karmienia resposywnym właśnie. Jeśli pomimo dostosowania pokarmu do potrzeb i możliwości dziecka, odżywianie naszego malucha wzbudza niepokój, to być może warto skonsultować się z lekarzem, sprawdzić, czy maluszek przybiera; skonsultować z logopedą; terapeutą integracji sensorycznej, fizjoterapeutą, dietetykiem, terapeutą karmienia. Na pewno w odpowiedzi na problemy nie warto odpuścić rozszerzenia diety, czy pójść w bułkę z masłem lub bajki do jedzenia i wmuszanie. Mówienie „no zjedz coś” nie wiele tutaj pomoże, specjalista - a i owszem :)

    You are about to visit a Philips global content page

    Continue
    Zarejestruj

    Zamów subskrypcję biuletynu

    You are about to visit a Philips global content page

    Continue

    Naszą witrynę najlepiej wyświetlać w najnowszych wersjach przeglądarek Microsoft Edge, Google Chrome lub Firefox.