Każda moda lubi zataczać koła - również ta męska. Elementy, które jeszcze dekadę temu kojarzyły się wyłącznie z portretami XIX-wiecznych generałów, gwiazdami rock’n’rolla lat 70. czy ikonami kina akcji, dziś wracają do łask w wielkim stylu. Bokobrody to jeden z najbardziej charakterystycznych, a zarazem niedocenianych elementów męskiego wizerunku. Przez lata ewoluowały, przybierając formy od dyskretnych pasków przy uszach, aż po bujne bokobrody w stylu Wolverine’a.
Baczki męskie to nie tylko relikt przeszłości czy atrybut subkultur. To świadomy wybór mężczyzn, którzy chcą wymodelować rysy twarzy, dodać sobie powagi lub po prostu wyróżnić się z tłumu identycznie przystrzyżonych bród. Jak jednak zapanować nad tym rodzajem zarostu? Jak sprawić, by baki, włosy i skóra pod nimi wyglądały zdrowo, a stylizacja była symetryczna? W tym poradniku przeprowadzimy Cię przez proces zapuszczania, pielęgnacji i stylizacji. Udowodnimy, że klasyka w nowoczesnym wydaniu broni się sama!
W najprostszym ujęciu, bokobrody to pasma zarostu rosnące po bokach twarzy, rozciągające się od linii włosów w dół, w kierunku żuchwy. Mogą być połączone z wąsami lub brodą, ale mogą też występować samodzielnie. Dlaczego warto rozważyć ich zapuszczenie? Przede wszystkim ze względu na optykę. Odpowiednio dobrane baczki potrafią zdziałać cuda z geometrią twarzy. Długie i smukłe wyszczuplają okrągłą buzię, nadając jej bardziej pociągły charakter. Z kolei szersze i krótsze mogą optycznie poszerzyć zbyt pociągłą twarz, przywracając jej proporcje. Co więcej, bokobrody dodają męskości i charakteru, często kojarząc się z pewnością siebie i artystyczną duszą. To doskonała alternatywa dla mężczyzn, którzy nie mogą lub nie chcą nosić pełnej brody, a jednocześnie nie lubią golić się na „zero”.
Główna różnica leży w zasięgu i definicji. Pełna broda to zarost pokrywający brodę (podbródek), policzki, wąsy i szyję, tworzący jednolitą całość. Tymczasem bokobrody (czyli połączenie baków z resztą zarostu) kładzie nacisk na boczne partie twarzy. W klasycznym ujęciu bokobrodów, podbródek często pozostaje gładko ogolony. Istnieje cienka granica między bujnymi bokobrodami a niepełną brodą. Jeśli zarost na bokach jest dominujący, a broda (część centralna na podbródku) jest wygolona lub znacznie krótsza, mówimy o stylizacji typu „Friendly Mutton Chops” lub klasycznych bokobrodach. Jeśli jednak baki płynnie przechodzą w zarost na brodzie, stają się techniczną częścią pełnego zarostu. Warto też zauważyć, że baczki męskie są często traktowane jako przedłużenie fryzury - element łączący włosy na głowie z resztą twarzy, co wymaga idealnego dopasowania (tzw. fade’u) w okolicach skroni.
Świat bokobrodów jest bardzo bogaty. To nie tylko proste paski przy uszach. Co masz do wyboru, jeśli rozważasz zapuszczenie bokobrodów?
Jak zapuścić baki? Wydaje się to proste: wystarczy przestać się golić. Jednak potrzebna będzie jeszcze spora dawka cierpliwości, ale też strategia. Baki rosną w tym samym tempie co reszta zarostu, czyli średnio około 1-1,5 cm miesięcznie. Na początku bywa najtrudniej. Włosy zaczynają odrastać, swędzieć i wyglądać niechlujnie. Musisz się powstrzymać, aby w tym czasie nie próbować ich zbyt wcześnie formować. Daj im urosnąć nieco bardziej. Dlaczego? Ponieważ bokobrody rzadko rosną idealnie symetrycznie i równomiernie. Nadmiar włosów pozwoli Ci później na skorygowanie ewentualnych asymetryczności. Podczas zapuszczania ważna jest higiena. Skóra pod bokobrodami produkuje sebum, a włosy zbierają kurz i resztki jedzenia (zwłaszcza przy łączeniu z wąsami). Regularne mycie szamponem do brody to podstawa. Jeśli celujesz w baki o dużej objętości, warto już na etapie zapuszczania czesać je kartaczem, by nadać im odpowiedni kierunek wzrostu - czyli w dół i lekko w stronę policzków.
Gdy zarost osiągnie odpowiednią długość, nadchodzi czas na rzeźbienie. Stylizacja to moment, w którym baczki męskie nabierają ostatecznego charakteru. Największym wyzwaniem jest tutaj symetria. Nasze uszy często nie są osadzone na idealnie równej wysokości, dlatego sugerowanie się wyłącznie linią płatków uszu może być zgubne. Jak się do tego zabrać?
Nie da się ukryć, że precyzyjna stylizacja wymaga profesjonalnych narzędzi. Jednorazowa maszynka tutaj nie wystarczy - potrzebujesz urządzenia, które pozwoli Ci kontrolować długość z dokładnością do milimetra. Podstawą wyposażenia każdego brodacza (i posiadacza bokobrodów) jest wysokiej klasy trymer. Doskonałym wyborem będzie tu trymer do brody Philips Beard trimmer 7000. Dlaczego warto rozważyć zakup akurat takiego modelu? Ponieważ przy stylizacji tak newralgicznego element, jak bokobrody, liczy się niezawodność. W trymerach niskiej jakości plastikowe nasadki potrafią się odkształcać, co skutkuje wygoleniem dziury w zaroście. Tutaj masz gwarancję, że ustawiona długość jest tą, którą uzyskasz. Dodatkowo technologia BeardSense sprawdza gęstość włosów 125 razy na sekundę, dostosowując moc silnika. Dzięki temu, nawet jeśli jesteś posiadaczem bardzo gęstego zarostu, urządzenie nie będzie szarpać ani zwalniać. Do wygolenia gładkich obszarów wokół bokobrodów (policzki, szyja, broda - jeśli decydujesz się na stylizację Mutton Chops bez brody) niezbędna będzie golarka. Tutaj warto postawić na golarki męskie Philips, które słyną z systemów chroniących skórę. Precyzja golenia na gładko wokół konturów bokobrodów jest tym, co odróżnia stylizację schludną od niechlujnej. Golarki rotacyjne idealnie dopasowują się do kształtu twarzy, co ułatwia manewrowanie przy krawędziach zarostu.
Sprzęt to połowa sukcesu, drugą stanowią kosmetyki. Baki na twarzy są narażone na przesuszenie, a skóra pod nimi często swędzi i się łuszczy. Dlatego tak ważne jest nawilżanie. W Twojej kosmetyczce nie powinno zabraknąć olejku do brody. To absolutny niezbędnik. Nawilża skórę i zmiękcza włosy, sprawiając, że stają się one przyjemne w dotyku i lśniące. Wystarczy kilka kropel wmasowanych rano i wieczorem. Zapobiega to także powstawaniu łupieżu w zaroście. Jeśli Twoje krótkie bokobrody są niesforne i odstają na boki, balsam do brody pomoże je ujarzmić. Zawiera on woski, które pozwalają nadać kształt i utrzymać go przez cały dzień, jednocześnie odżywiają włosy. Pamiętaj, że bokobrody to element stylu, który wymaga uwagi. Jeśli chcesz prezentować się nienagannie dzień po dniu, potrzebujesz precyzyjnego cięcia i regularnej pielęgnacji. Z odpowiednim sprzętem, takim jak trymery Philips, a także odrobiną wprawy, możesz uczynić z bokobrodów swój znak rozpoznawczy.
Zobacz też:
Jak golić klatkę piersiową?
Zobacz więcej
Maszynka czy trymer do golenia miejsc intymnych?
Zobacz więcej
Golenie nóg u mężczyzn – jak się do tego zabrać?
Zobacz więcej