Autor: Philips
12/10/2024
2-5 minut czytania

Świeżo upieczone mamy, które karmią piersią, często muszą się zmierzyć z dwoma zagadnieniami – nawałem mlecznym i stabilizacją laktacji. Na czym polega nawał mleczny, a czym jest stabilizacja laktacji? Ile trwa każdy z nich? Jak sobie radzić z nawałem mlecznym i jak wpłynąć na unormowanie laktacji? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w naszym artykule.
Nawał mleczny to stan fizjologiczny, który polega na gwałtownym zwiększeniu się ilości pokarmu w piersiach. Nawał pokarmu może (ale nie musi) wystąpić w ciele kobiety między 2, a 6 dobą po porodzie i jest konsekwencją intensywnej pracy hormonów. U kobiet, które rodziły naturalnie, nawał mleczny pojawia się zwykle ok. 2 dnia po porodzie, natomiast u pań, które przeszły cesarskie cięcie może pojawić się nieco później, bo ok. 6 dnia po porodzie. Na czym dokładnie polega nawał mleka po porodzie? To nic innego jak stan, w którym piersi świeżo upieczonej mamy, wytwarzają o wiele więcej mleka, niż potrzebuje noworodek.
Nawał mleczny to stan, który najczęściej utrzymuje się przez kilka dni (zwykle od 3 do 5 dni). Po tym czasie, piersi mamy wracają do swojego naturalnego trybu pracy i wytwarzają tyle pokarmu, ile potrzebuje noworodek. Niepokojąca jest sytuacja, gdy nawał pokarmu utrzymuje się dłużej niż 10 dni. Wtedy warto skonsultować się z lekarzem lub doradcą laktacyjnym.
Nawał pokarmu jest niekomfortowy dla kobiety. Wszystko dlatego, że piersi są obrzmiałe i napięte, a nadmiar pokarmu często wywołuje ból. Jest kilka sposobów, które mogą pomóc w zredukowaniu nieprzyjemnych dolegliwości. Jak sobie radzić z nawałem mlecznym?
Jeśli pojawi się nawał mleczny, należy na niego zareagować, np. stosując wymienione wyżej metody. Brak jakiejkolwiek reakcji na zwiększoną produkcję pokarmu może doprowadzić do zatkania przepełnionych kanalików i zastoju mleka, a także stanu zapalnego piersi.

Stabilizacja laktacji zwykle następuje kilka tygodni po porodzie (najczęściej między 4, a 6 tygodniem po porodzie). To stan, w którym organizm kobiety produkuje tyle mleka, ile potrzebuje noworodek karmiony na żądanie. W tym czasie wiele mam niepokoi fakt, że ich piersi są miękkie. Nie jest to jednak powód do niepokoju, bo miękkie piersi wcale nie oznaczają braku pokarmu, a jedynie są dowodem na to, że laktacja się ustabilizowała.
Pierwszy miesiąc życia dziecka jest kluczowy jeśli chodzi o laktację. To właśnie wtedy laktacja się rozkręca, by ostatecznie osiągnąć poziom, który będzie odpowiadał na potrzeby dziecka. Pierwszą oznaką stabilizacji laktacji są miękkie piersi, które produkują pokarm na bieżąco i nie magazynują go na później.